Przekrój prac francuskich artystów pierwszej połowy XX wieku, przedsmak kubizmu, geometryczne formy, eksperymenty kolorystyczne i całkiem nowe spojrzenie na sztukę.
Między innymi: duże płótna – prace małżeństwa Delaunay – Soni i Roberta, którzy tworzyli wspólnie abstrakcyjne geometryczne kolorystyczne formy.


Zapraszam do oglądania.



O dziwo, wystawę można obejrzeć bez tłumów, bo wielu turystów w niedzielny poranek wybrało znajdujące się niedaleko muzeum figur woskowych.






Po obejrzeniu miałam taką refleksję: mija ćwierćwiecze XXI wieku, zastanawiam się, co nowego pojawiło się w malarstwie przez ostatnie 25 lat np. w Polsce. Obserwując współczesnych artystów, myślę , że dąży się do uproszczenia formy i technik, (mamy obrazy akrylowe szybkoschnące, ale jak długo one przetrwają?), aby przekaz był czytelny nie tylko dla wybrańców, ale dla szerokiej publiczności, bez podziału na tych, co znają lub nie znają się na sztuce. Nie umiem powiedzieć, czy pojawiły się jakieś nowe kierunki, ale z moich obserwacji wynika, że bardziej ważny jest przekaz, zaangażowanie w problemy lub aktualne zjawiska społeczne i bardzo indywidulane podejście do tematu, twórcy traktują sztukę jako własny, indywidulany głos w jakimś temacie. Mówią o traumach, niepokojach, własnych czy swojego pokolenia.



Ale do Muzeum Sztuki Nowoczesnej w Paryżu naprawdę warto zajrzeć. A potem przejść wzdłuż Sekwany mając Wieżę Eiffla po prawej lub lewej stronie.


On maluje luty 2025